środa, 13 marca 2013

Harry cz.II



*
Nadszedł następny dzień. Dzień kolacji z Harrym. Miałaś dylemat nie wiedziałaś co na siebie założyć. Przecież to nie była jakaś tam kolacja to Kolacja ze Stylesem! Cały dzień chodziłaś zamyślona nie słyszałaś co mama do ciebie mówi. Nie zwracałaś na nic uwagi myślałaś tylko o nim. Twoje rozmyślenia przerwał telefon to był Harrry:
-[T.I.] przyjadę po ciebie o 19.Mam ci coś ważnego do powiedzenia. Przejęłaś się nie wiedziałaś co możesz się po nim spodziewać. Była godzina 18 a ty nadal rozmyślałaś. Spojrzałaś na zegarek była 18.30.
-O kurde przecież umówiłam się z Harrym na 19-powiedziałaś sama do siebie i szybko zerwałaś się z łóżka, pobiegłaś wziąć prysznic. Twojego brata i mamy nie było ponieważ pojechali na zakupy i urodziny kolegi [I.T.B]. Ktoś zapukał do drzwi, byłaś w samym ręczniku. No cóż- pomyślałaś poproszę go aby zaczekał na mnie w środku. W samym ręczniku zeszłaś na dół i otworzyłaś drzwi. On trochę zdziwiony spytał czy poczekać w samochodzie, albo przełożyć tą kolację na inny dzień, ale ty powiedziałaś, żeby zaczekał w salonie. Nie zaprzeczył i usiadł na kanapie.
- Do twarzy ci w tym ręczniku- powiedział z podstępnym uśmieszkiem na twarzy. Ty nic nie odpowiedziałaś i pobiegłaś po schodach do swojego pokoju aby się przebrać . Nie miałaś przygotowanego stroju więc szybko zajrzałaś do szafy w poszukiwaniu sukienki. W koncie wisiała  śliczna, miętowa sukienka. Postanowiłaś ją założyć a do tego czarne szpilki. Wzięłaś jeszcze małą czarną torebeczkę i zeszłaś na dół ------à
. Loczek siedział na kanapie wpatrując się w ciebie. Wyglądałaś olśniewając co po nie długim czasie powiedział ci też loczek. Trochę się zarumieniłaś lecz miałaś nadzieję że on tego nie zauważył. Harry otworzył ci drzwi do auta i odjechaliście. Pytałaś do jakiej restauracji jedziecie, lecz on nie chciał zdradzić swojej niespodzianki. Zatrzymaliście się w parku w którym wczoraj byłaś ze swoim bratem. Zaprowadził cię do miejsca, którym znalezliście wczoraj [I.T.B]. W pobliżu jeziora rozłożony był kocyk. Siedliście nam przez chwilę nic nie mówiliście. Po chwili każde z was chciało coś powiedzieć. Powiedziałaś Harremu żeby on pierwszy powiedział. Spojrzał ci prosto w oczy i powiedział:
-[T.I] Kocham Cię, wiem znamy się dopiero drugi dzień, ale ja czuję do ciebie coś więcej niż znajomość. Nie mogę przestać o tobie myśleć. Chciałaś coś powiedzieć, lecz Harry złączył wasze usta w namiętnym pocałunku. Też go kochałaś. Odsunęłaś się  parę milimetrów od jego ust i wyznałaś co do niego czujesz. Uśmiechnął się, sprawiał wrażenie jakby kamień spadł mu z serca. Tobie też ulżyło, bałaś się odrzucenia z jego strony. Przecież ty byłaś zwykłą dziewczyną a on sławnym artystą z One Direction. Nadal nie wiedziałaś jak to się stało że natrafiłaś na niego. Byłaś szczęśliwa.  Było już ciemno miliony gwiazd świeciło na niebie. Wpatrywaliście się w nie lecz postanowiliście już wracać ponieważ zrobiło się zimno, chłopak dał ci swoją marynarkę. Zaproponował, żebyście pojechali do niego. Dojechaliście na miejsce, weszliście do domu loczka. Zaniemówiłaś, miałaś wrażenie, że weszłaś właśnie do jakiegoś pałacu. Po chwili otrząsnęłaś się, usiadłaś na kanapie w salonie, loczek podał ci szklankę z sokiem. Podziękowałaś. Usiadł obok ciebie.
- [T.I] może obejrzymy jakiś film, co ?
-Z chęcią- odpowiedziałaś . Zaproponowałaś aby włączył jakąś komedię. Potwierdził i razem wybraliście film. Śmialiście się cały czas, lubiłaś patrzeć jak się uśmiecha, ma takie słodkie dołeczki i śliczne, białe ząbki. Widziałaś kontem oka, że na ciebie patrzy, lubiłaś to ale trochę cię to krępowało i dostawałaś rumieńców. Skończył się film. Harry siadł bliżej ciebie. Przytulił cię, czule pocałował. Poszliście na górę.
*
Obudziłaś się rano w  objęciach Harrego, uświadomiłaś sobie co się stało już chciałaś wstać z łóżka lecz chłopak złapał cię za rękę i powiedział żebyś jeszcze została. Zgodziłaś się bo wcale nie chciałaś nigdzie iść, czułaś się przy nim bezpieczna. Leżeliście jeszcze godzinę i zaproponowałaś że zrobisz  jakieś śniadanie. Loczek był bardzo głodny więc nie zaprzeczył. Założyłaś jego bluzkę, która była przesiąknięta jego pięknymi perfumami. Zeszłaś na dół do kuchni, związałaś włosy koczek i zabrałaś się za smażenie naleśników. Poczułaś na swoich biodrach dłonie Harrego. Chłopak pocałował cię w policzek i wlał wam soku do szklanek. Patrzył na ciebie z miłością i czułością. Lubiłaś kiedy to robił. W pewnym  momencie spytałaś :
-Dlaczego mi się tak przyglądasz?
-Ponieważ nie mogę oderwać od ciebie wzroku. Jesteś taka piękna.- powiedział loczek. Lekko się zarumieniłaś. Po skończeniu smażenia naleśników wzięłaś drzem z lodówki i siedliście do stołu.  Po skończeniu śniadania Harry podziękował i powiedział, że było pyszne. Poszłaś do kuchni aby napić się jeszcze soku usiadłaś na blacie w kuchni. Chłopak stanął na przeciwko ciebie i wpatrywaliście się w siebie bez słowa dobre 5 minut. Kocham Cię Harrym powiedziałaś. On pocałował cię odwzajemniając twoje uczucia. Usłyszeliście otwierające się drzwi i wrzaski reszty chłopaków z zespołów. Pobiegłaś na górę żeby się przebrać gdy zeszłaś na dół Harry przedstawił Cię chłopakom. Zawsze marzyłaś o tym aby ich poznać nie spodziewałaś się że akurat dzisiaj. Usiedliście na kanapie i zaczęliście rozmawiać. Na początku nie wiedziałaś co powiedzieć. Lecz po nie długim czasie nie mogliście przestać opowiadać sobie różnych historii i kawałów. Bardzo się polubiliście. Rozmawialiście ładnych parę godzin, ale postanowiliście gdzieś wyjść i się zabawić. Każdy z was dawał jakąś propozycję gdzie możecie się wybrać . Skorzystaliście z pomysłu Nialla, czyli pójście do Nando’s ponieważ byliście bardzo głodni. Każdy złożył zamówienie i siedliście do stolika koło okna. Kontynuowaliście rozmowę.


Oto II część o Harrym. Nie jest najfajniejsza ale zawsze coś. Mam nadzieję że III będzie fajniejsza! Liczę  na komentarze to dla mnie ważne :) /Stylesowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz