(Miesiąc temu obchodziłaś swoje 18 urodziny) Budzą cię
promienie słońca które wdarły się do twojego pokoju. Niechętnie wstajesz z
łóżka, idziesz do łazienki myjesz się i ubierasz swoje ulubione rurki białą
bluzkę na ramiączkach i na to sweterek. Zchodzisz na dół witasz swoją mamę i
młodszego brata [I.T.B] , który właśnie jadł śniadanie. Postanowiłaś przyłączyć
się do niego i zrobiłaś sobie mleko z płatkami. Mama poprosiła cię abyś poszła
z bratem popołudniu do parku na plac zabaw żeby w taki piękny dzień nie
siedział cały dzień w domu. Jak zwykle ty musiałaś to zrobić, lubiłaś się z nim
bawić i spędzać z nim czas ale miałaś już plany na ten dzień. Skoro mama cię
poprosiła postanowiłaś przełożyć swoje na następny dzień. Po skończeniu z
bratem śniadania przygotowaliście się do wyjścia i ruszyliście w stronę
parku. Gdy doszliście na miejsce [I.T.B]
zaciągną cię do piaskownicy. Po nie długim czasie powiedziałaś bratu aby teraz
pobawił się sam a ty siadłaś na ławce wyciągnęłaś swoją ulubioną książkę i
zaczęłaś czytać co chwilę spoglądając na
małego. Świeciło słońce więc założyłaś swoje okulary wciągając się w lekturę
przez chwilę nie patrzyłaś co robi twój maluch. Gdy chciałaś go zawołać zauważyłaś że nigdzie go nie. Przerażona
schowałaś książkę do torby i szybko zaczęłaś poszukiwania. Byłaś przerażona, jak
mogłaś do tego dopuścić, chwila nie uwagi i go nie ma. Chodziłaś po całym
parku, placu zabaw, pytałaś ludzi ale nikt go nie widział. Cała zapłakana
usiadłaś skulona na ławce. Nagle usłyszałaś męski nie znajomy ci głos. Lokowaty
mężczyzna spytał czy wszystko w porządku. Nie byłaś w stanie z siebie nic
wydusić. Łzy spływały ci strumieniami. Spojrzałaś na chłopaka i po chwili
uświadomiłaś sobie że to Harry. Tak ten
Harry Styles z zespołu One Direction dobrze o tym wiedziałaś bo byłaś
Drectionerką. Jeszcze rano oddałabyś wszystko żeby go zobaczyć, ale teraz
liczył się dla ciebie tylko brat którego szukałaś. W końcu byłaś za niego
odpowiedzialna. Opowiedziałaś loczkowi co się stało, a on zaproponował że
pomoże ci w poszukiwaniach. Jak masz na imię?- zapytał . [T.I] odpowiedziałaś
ze łzami w oczach, nad którymi nie dało się zapanować. On też się przedstawił.
Lecz jak mogłabyś nie wiedzieć jak się nazywa. Przeszliście całą okolice, ale
twojego brata nie było. Zrezygnowana upadłaś
na kolana chłopak szybko cię podniósł. Usiedliście na ławce. Przytulił cię, pocałował w czoło i powiedział, że
wszystko będzie dobrze, że odnajdziemy [I.T.B]. Przypomniałaś sobie, że często
chodziliście z bratem do tajemniczego
miejsca nad stawem, które znajdowało się
w pobliżu parku, w którym teraz się znajdowaliście. Powiedziałaś o nim Harremu
i od razu tam pobiegliście. Na szczęcie malutki siedział na trawie
obserwując pływające po stawie kaczki.
Szybko podbiegłaś do niego, przytuliłaś go i powiedziałaś żeby nigdy więcej tak
nie robił. Powiedział że przeprasza ale mu się nudził a na placu nie miał się z
kim bawić. Poznałam Loczka z [I.T.B] . Bardzo się polubili, z ciekawością i
zainteresowaniem patrzyłaś na Harrego, miał takie podejście do dzieci. Słodko
razem wyglądali. Po chwili Loczek zaproponował wspólny wypad na lody. Braciszek
był bardzo zadowolony ty też nie zaprzeczyłaś. Twój braciszek jak zwykle cały
się ubrudził, wyciągnęłaś z torebki chusteczki i wytarłaś bluzeczkę [I.T.B].
Poczułaś wzrok loczka na swoim ciele.
Bardzo go polubiłaś. On także nie
krył swoją sympatię do ciebie. Świetnie się razem bawiliście, on ma takie
poczucie humoru. Gdy zamówiliście lody
siedliście na ławce a ty podziękowałaś Harremu za pomoc w odnalezieniu twojego
brata, bo wcześniej nie miałaś okazji. Gdy zjedliście lody we trójkę poszliście
w stronę twojego domu. Gdy doszliście jeszcze raz podziękowałaś loczkowi
pocałowałaś go w policzek. Wymieniliście się jeszcze numerami i razem z bratem weszliście do domu. Mama
spytałam dlaczego tak pózno lecz ty nie odpowiedziałaś nic. Postanowiłaś nie
mówić mamie o sytuacji, która miała dzisiaj miejsce. Włączyłaś bratu jakąś bajkę i poszłaś do siebie do pokoju. Byłaś
zmęczona więc położyłaś się na łóżku i usnęłaś. Po godzinie czasu obudziłaś się
poszłaś do kuchni i napiłaś się soku pomarańczowego. Poszłaś do brata zobaczyć
czy wszystko w porządku. Twój brat usnął sobie grzecznie na kanapie przy
oglądaniu telewizji. Pocałowałaś go w główkę. Usłyszałaś ze swojego pokoju
dzwięk dzwoniącej komórki odebrałaś to był Harry. Zaproponował jutro wyjście do
restauracji. Zgodziłaś się. Wyjęłaś spod poduszki swój pamiętnik, wszystkie
wydarzenia, które miały dzisiaj miejsce przelałaś na papier. Po telefonie
Harrego uświadomiłaś sobie że po dzisiejszym dniu nie mogłaś się spodziewać większych
niespodzianek. Harry bardzo ci się spodobał, nie mogłaś przestać o nim myśleć.
***
I jak? To dopiero 1 część, będą jeszcze dwie :) Proszę, komentujcie jeśli czytacie /Stylesowa :**
***
I jak? To dopiero 1 część, będą jeszcze dwie :) Proszę, komentujcie jeśli czytacie /Stylesowa :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz